rozpal SERCE

WYJŚCIE AWARYJNE

Styczeń 21, 2016 • By

Są takie dni w tygodniu, że mam ochotę wyjść. Z siebie. Sporadycznie bo sporadycznie aczkolwiek zdarza się. Gdy przede mną kolejny dzień niekończących się potrzeb, borykania z zadaniami last minute plus notoryczne zmęczenie i chroniczny brak czasu. Zwłaszcza dla siebie. Zimowa aura też nie podnosi na duchu. I nawet nie wiesz kiedy zaczynasz tworzyć w wyobraźni niezły dramat. Nagle wypalasz się jak zapałka. Przestajesz wierzyć, że kiedykolwiek zaświeci dla Ciebie słońce. Coś Ci się wreszcie w życiu uda.

Czujesz, że za chwilę eksplodujesz? Masz ochotę spakować walizki i uciec? Podniesienie się z łóżka to zbyt duże wyzwanie? Kochana! Nie jesteś sama :) Trzeba się ratować bo do wiosny jeszcze daleko. Koniecznie trzeba coś zrobić, żeby nie zwariować. Jak chcesz uciekać to przeprowadź ucieczkę najpierw w umyśle. Na pewno poczujesz ulgę. A zaraz potem wyrzuty sumienia. Takie już jesteśmy. Chcemy zjeść czekoladkę i mieć czekoladkę. Nie jesteś desperatką. Jesteś po prostu przemęczona. Pierońsko przemęczona!

???????????????????????????????

Praca, dom, mąż, dzieci, teściowie, znajomi, hobby, dieta, rzucanie palenia, pies i kot i jeszcze to i tamto. I wszystko chcemy ogarnąć jednym paluszkiem z zalotnym przymrużeniem oka. A co! Ja nie dam rady? Ja?! Problem polega na tym, że wszystko jest naszym priorytetem. Pragniemy być doskonałe, piękne, doceniane, kochane w każdej sferze życia.

???????????????????????????????

Jestem wyczerpana. Czuję jakbym balansowała na linie, w szpilkach, a do tego jeszcze podrzucając naleśnik na patelni. W sumie mam nadzieję, że jest to wina chandry zimowej, która szczególnie daje się we znaki w okolicach przełomu roku. Kiedy robimy bilans zysków i strat, sukcesów i porażek, kiedy też podejmujemy się nowych wyzwań. I wszystko to musimy udźwignąć na ramionach. A wiecie co jest najcięższe na świecie?

Najcięższe na świecie jest poczucie winy matki. Masz dzieci i chcesz rozwijać się zawodowo, chcesz spełniać swoje marzenia. Poczucie obowiązku wobec dzieci zawsze jest silniejsze niż cokolwiek innego. Dlatego nawet gdybyś się spakowała i uciekła to zaraz dopadłyby Cię wyrzuty sumienia. Zatem gdy Ci czajnik wrze i dekiel może przywalić, Ty wyjdź na chwilkę… z siebie.

Wyjście awaryjne w wiosennym stylu:

Zaparz pyszną kawkę.
Wciśnij w siebie kilka czekoladek.
Kup wiosenne kwiaty.

Otocz się kolorem. Patrzenie na widokówkę z pięknym różowym kwiatem sprawia mi dużą przyjemność. Używam jej jako przekładki w moim organizerze. Świetnie by się sprawdziła jako zakładka do książki lub efektownie zdobiłaby lodówkę. Mała rzecz a cieszy :)

Napisz do mnie. Może wyjdziemy razem na kawkę do przytulnej kawiarenki? Serio mówię :)

???????????????????????????????

Wiesz co odpowiedziała FAY WELDON– brytyjska pisarka- na pytanie, dlaczego w późniejszych swych powieściach pisała dłuższymi zdaniami? Że dzieci z każdym rokiem coraz rzadziej jej przerywały. Znasz to skądś?

Na wszystko w życiu jest czas. Jest czas zimowego zastoju. I jest czas na wiosenny zasiew. Niech sprawy się toczą własnym rytmem. Bo co jeśli moje życie w obecnej chwili jest idealne, takie jakie ma być? Najlepsze dla mnie. I nie trzeba wychodzić… ani przed szereg ani wyjściem awaryjnym?

???????????????????????????????

ps. Ale jakby co, to wiecie Dziewczyny… z każdej opresji jest jakieś wyjście awaryjne.