rozpal SERCE

PRZEPIS na MIŁOŚĆ

Luty 13, 2016 • By

Był dla mnie natchnieniem. Kiedy się poznaliśmy miał za sobą liczne podróże po świecie. Kulturalny elegant, który ubóstwiał wino i dobre jedzenie. No i pięknie mówił po francusku. Znał moules marinières, boeuf bourguignon czy canard à l`orange. Pamiętam jak dziś pierwszy posiłek, który dla niego przygotowałam, to był móżdżek duszony w czerwonym winie! Przepis wydawał się prosty ale wyszła z tego niezbyt smaczna papka. Przeglądam zrobione przez niego fotografie, jego szkice, listy, wiersze i kartki walentynkowe. Rozkoszowaliśmy się wspólnym życiem. Jego wsparcie pozwoliło mi przetrwać trudne chwile.

Miałam szczęście, że poślubiłam Paula Childa, bez niego mojej kariery by nie było. Tak pięknie i ciepło mówi o swoim mężu JULIA CHILD. Mówi słowami pełnymi miłości, choć za nimi 48 lat wspólnego życia. Małżeństwem byli od 1946 roku do śmierci Paula w 1994 roku. Jeszcze dwa lata i świętowaliby ZŁOTE GODY! Nie trudno sobie wyobrazić jaką wspaniałą ucztę przygotowałaby wówczas dla niego kochająca Julka.

walentynki, przepis na miłość

Chcecie poznać PRZEPIS NA MIŁOŚĆ? Sprawdzony przepis oczywiście! To słuchajcie rad tych osób, których małżeństwa przetrwały przynajmniej półwiecze. Julia & Paul Child czy piękny przykład ojczysty Wanda & Andrzej Półtawscy. A może Twoi dziadkowie doczekali w swym życiu złotego jubileuszu?

Zapytaj ich jaki jest sekret trwałego związku? Moi rodzice świętowali złote gody w 2007 roku. Doczekać takiej chwili to łaska, i dla nich i dla nas, ich dzieci. Wzruszająca uroczystość. To tak jakby móc być obecnym na ślubie rodziców… u początku własnej historii.

1 list do koryntian, psalm o miłości

Małżeństwo się utrzyma jeśli będą czyny miłości. Niestety małżonkowie w ogóle nie potrafią być czuli wobec siebie. Słowami tylko się ranią. ,,Przestań gadać, przytul żonę, weź ją na kolana i pocałuj, zamiast na nią wrzeszczeć”. Taką pracę domową zadaje nam doktor nauk medycznych Wanda Półtawska: ,,W MAŁŻEŃSTWIE NIE GADAJCIE, TYLKO SIĘ CAŁUJCIE,,

Uczmy się czułości. Codziennie… można przyłączyć się do oglądania sportowych wiadomości, spytać jak sobie radzi jego ulubiona drużyna, zadzwonić przynajmniej raz dziennie, nie kłaść się spać zanim nie powiesz „KOCHAM CIĘ”, dotykać się, śmiać się, podać mu szklankę piwa, powiedzieć jej że ładnie dziś wygląda, podrapać go po plecach w zamian za masaż stóp, odśnieżyć jej auto, popatrzeć razem na śpiące dzieci.

bukiet na walentynki, walentynki

Miłości się nie szuka. Jest albo jej nie ma. Nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek. Są tacy, co się kochają i muszą się spotkać, aby się ominąć. Są tacy, co się nawet po ciemku odnajdą lecz przejdą obok siebie, bo nie śmią się spotkać. To fragmenty kartek walentynkowych sprzed wielu lat. Z sympatią je przeglądam. Wspominam. Z upływem czasu, słowa w nich zawarte nabrały sensu. Nic w naszym życiu nie jest przez przypadek.

pomysł na walentynki, fotobudka, julia child

Julia i Paul Child mieli bardzo sympatyczny zwyczaj. Na początku lutego poświęcali cały swój wolny czas na komponowanie tekstów do setek kartek walentynkowych. Walentynki stały się ich tradycją ponieważ nigdy nie mogli wyrobić się w porę aby powysyłać kartki bożonarodzeniowe. Julia uważała, że zaprojektowane przez Paula KARTKI WALENTYNKOWE to sympatyczny sposób na podtrzymanie kontaktu z ich stale powiększającym się gronem, tak rodziny jak i znajomych. Na przykład w 1956 roku zrobili sobie zdjęcie w wannie, mając na sobie jedynie mnóstwo piany. Czyż to nie słodkie?! A może by tak zainspirować się tą uroczą parą w stylu vintage?

walentynki, julia child

Pozwól, że na zakończenie naszego dzisiejszego spotkania opowiem Ci historię. Usłyszałam ją od pewnego, bardzo mądrego Walentego. A zaczyna się tak…

Któregoś popołudnia przed domem mądrego Franciszka zebrali się młodzieńcy. Czas upływał im na rozmowie. Jeden z nich rzekł: „Moją Ewę kocham tak mocno, że każda chwila z dala od niej spędzona, straconą mi się wydaje”. Drugi rzekł na to: „Ja umyślnie opuszczam niekiedy moją Jolantę, by po krótkiej rozłące z tym większym rozmiłowaniem paść w jej słodkie ramiona”. Na to trzeci odezwał się tak: „Gdy jestem z moją Anną, zawsze nowego coś, dotąd nieznanego, w sobie odkrywamy. To jest miłość największa”. I rozpętała się ostra kłótnia, który z nich kocha prawdziwie. Franciszek przysłuchiwał im się w milczeniu aż zwrócili się do niego z prośbą aby rozsądził spór.

On popatrzył na przelatującą obok jaskółkę i powiedział tak: „Kiedy pierwszy raz ujrzysz kobietę piękną, jakiej dotąd nie widziałeś, zaczynasz o niej śnić. Ale to nie jest jeszcze miłość. Kiedy ona już przed Twoim spojrzeniem nie ucieka- wówczas też jeszcze nie kochasz. Już uścisków sobie nie żałujecie, a każdy jej ruch mąci spokój Twojej duszy, także nie kochasz jeszcze. Po jakimś czasie szczęście się od Was odwraca. W garnku pustka, w domu zimno, dzieci psocą a każde z Was żal do świata czuje. Gdy kłopotów w sobie nie dusisz ale szczerze o nich mówisz i szukasz tego promienia, po którym wspólnie znów ku jasności ruszycie wtedy kochasz naprawdę!

MIŁOŚĆ, JAK JASKÓŁKA, TRUDY DŁUGIEJ DROGI WYTRZYMAĆ MUSI!,,

IMG_09313