obudź UMYSŁ

Blo #ponaszymu

Listopad 24, 2015 • By

BloSilesia czyli czorno na biołym wonglym spisane szosty tref Ślonskich Blogerów Przodowych za nami. 17 listopada latoś w Muzeum Ślonskim w Katowicach gwiozdy internetów łobjaśniały tak hanysom jak i gorolom jak łostać vlogerem. Ja? A ło co chodzi? Ano ło to coby Wom robić durch gyszynki na blogu. Coby Wom uciecha dać i bozny.

Zacznijmy od początku. Jesienna edycja bloSilesii odbyła się w centrum życia kulturalnego Katowic, na terenie dawnej Kopalnii Węgla Kamiennego. To tu w sercu Górnego Śląska swoją nową siedzibę ma MUZEUM ŚLĄSKIE. Pokopalniane budynki otrzymały nowe przeznaczenie. Budynek maszynowni zaprasza do restauracji ,,Moodro,, gdzie w unikalnych wnętrzach z wyjątkową panoramą Katowic skosztujemy tradycyjnych potraw. Magazyn odzieży mieści w swych murach Centrum Scenografii Polskiej. Dawna stolarnia będzie miejscem dla najmłodszych ślązaków. To tu mali odbiorcy będą wprowadzani w świat sztuki. Na wieżę wyciągową szybu kopalnianego wwiezie nas panoramiczna winda. Sale wystawowe w całości znajdują się pod ziemią. Na powierzchni zobaczymy jedynie przeszklone konstrukcje, które doświetlają muzealne wnętrza. Dzięki temu wystawy możemy oglądać w świetle dziennym , mimo iż znajdują się 14 metrów pod ziemią.

Główną ideą Muzeum Śląskiego jest zachowanie dziedzictwa kulturowego Górnego Śląska. W ofercie znajdziemy lekcje i warsztaty poświęcone różnym działom kultury. Mnie osobiście zainteresowały warsztaty ,,Kopia mistrza,,. Jest to cykl spotkań dających okazję nauczenia się podstaw rysunku, malarstwa i grafiki. Dla zainteresowanych wszelkie informacje dostępne są na stronie Muzeum.

A co do planów placówki na przyszłość? Te zaiste są wielkoformatowe. Powstanie tu przestrzeń umożliwiająca organizację przedstawień teatralnych, zajęć plastycznych czy pokazów filmowych. Z resztą sami zobaczcie:

Ponadto na terenie Muzeum znajdują się: biblioteka z czytelnią, sklep muzealny, kafeteria, pracownie konserwatorskie oraz sale konferencyjne. Nasze spotkanie odbyło się w audytorium na poziomie -4. Które z Wos chciałoby se povlogować a nie wi jak? To zapraszom na relacje video ze spotkania:

Wiedzą i doświadczeniem podczas konferencji dzielili się z nami:

1. Kasia Ogórek z bloga twojediy.pl – ,,Mini video narzędziem dla blogera,,
2. Marcin Mossakowski z bloga lifealive.pl – ,,Film z podróży,,
3. Paweł Opydo z bloga zombiesamurai.pl – ,,Czego się nauczyłem robiąc pierwsze kroki na YouTube?,,
4. Marcin Nowak z bloga gdziewyjechac.pl w rozmowie z Włodkiem Markowiczem z kanału youtube.com/wlodekmarkowicz.

Dziękuję organizatorom czyli Fundacji BloSilesia za możliwość wzięcia udziału w spotkaniu, które z edycji na edycje przyciąga coraz liczniejsze grono wspaniałych ludzi. Gratuluję dobrze wykonanej roboty!

Skuli tego, iże dzisiejszy wpis jest ło ślonsku i konszczek po ślonsku ( pozwolę sobie na osobistą refleksję). Jo, Gorol z krwi i kości, przybyłach na ta ziymia w 2005 roku. Niy zlicza wiela gryfnych chopów i frelek poznałach przez te 10 lot. Musza Wom padać, że sam na Ślonsku zawsze dobrze się czułach. Tu łod bajtla byłach na kożdych feryjach u moji starszyj siostry, kero wtedy miyszkała we familoku. Sam trefiyłach i poprzołach jednego karlusa- dzisioj to jest mój chop. Sam urodziły się nom bajtle-dwa szwarne chopcy. Przaja Ślonskowi i Ślonzokom i sam żech je w doma, to jest mój heimat.

Mom dlo Wos taki wic, z życia wziynty. Wyłobroźcie se to. Mój chop, jeszcze wtedy szac, piyrwszy roz prziszoł do mie do chałpy (a pochodzę z miejscowości w byłym woj. częstochowskim). Niydzielny łobiod. I pyto sie go moja mama : „Andrzejku! Ile Ci nałożyć klusek do rosołu?” Tu synek zdymbioł, spocił się. Ło pierona!- tak se myśli – jak sam kluski do rosołu dowajom to co bydzie na swacyna? Zebroł się synek na łopowoga i godo: „A z siedem poproszę!”… (A na deser dostał placek i wymiękł). Godom Wom, boł bioły jak usłyszoł ło placku, bo u siebie jod placki ale z kartofli, a u nos to som maszkety! I wyjaśnienie dla tych co nie załapali. W moich stronach na makaron mówi się kluski. A na ciasto mówi się placek.

Na dzisiejszy wpis baczenie miała ANIELA STANISŁAWSKA. Kobieta szczególna, ślązaczka całym sercem, niezwykle utalentowana, wspaniała przyjaciółka. Jest znaną propagatorką śląskiej tradycji i kultury. Aniela pisze artykuły w gwarze śląskiej, jak również i inne opowiadania. Laureatka wielu konkursów gwarowych. W 2007 roku została wiceślązaczką roku w konkursie organizowanym przez Radio Katowice, dzięki czemu stała się częścią słynnej Czelodki Pani Marii Pańczyk. W 2008 roku napisała wzruszającą, pełną ciepła i mądrości książkę ,,Opowieści Białej Sowy,,, którą z resztą polecam Wszystkim Czytelniczkom i Czytelnikom. Wiem od samej autorki, że dla chętnych ma w wersji meilowej drugą część tej opowieści.

anielcia1

A na zakończenie mom dla Wos blo#ponaszymu. Co do Ciebie Anielciu znaczy Ślonsk? Co byś na to pedziała?

,,Ślonsk – mój heimat. To moja dusza, serce, to moja familijo, moja chałpa, moja mieścina, to co widza nałokoło. A co widza? Widza familoki, chałpy, widza somsiadów, kamratów, życie, szczynście i utropa, śmionie i płaczki. Ślonsk to przeca wszysko nałokoło, to moje życie.,,

Dziękuję Anielo Kochana!

SŁOWNIK HANYSOWO-GOROLSKI:

szosty – szósty | tref – spotkanie | hanys – ślązak | gorol – przyjezdny | godka – mowa | gyszynk – prezent/ upominek | wic – dowcip/kawał | maszket – słodycze | pieron – śląskie przekleństwo | heimat – ojczyzna | durch – ciągle | gryfny – ładny/piękny | frelka – dziewczyna/kobieta | bajtel – dziecko | karlus – chłopak/kawaler | szac- skarb | przajać – kochać | feryje – wakacje